Wiata Rafała # 011: Rozeznawanie

Nie mam siły na specjalne silenie się. Po prostu. Motałem się do tej pory z poczuciem pewnego przymuszenia. Teraz luzuję liny i spokojnie oddaję ster życia w ręce Boga, który – wierzę – ma dla mnie lepszy plan niż potrafię sobie wyobrazić. Ogarnia mnie kojące uczucie odprężenia. Czy zrzucam odpowiedzialność za swój los? Wręcz przeciwnie.

FacebookTwitterGoogle+Podziel się