Wiata Rafała #012: Dzień Dziecka i Liebster Blog Award

Na początku przeczytałem Hipster Blog Award… W pierwszym odruchu chciałem usunąć pliki bazy serwera i blogować w zeszycie – nagroda zobowiązuje. Po chwili zreflektowałem się, że chodzi o nominację do prestiżowej Liebster Blog Award i nawet się ucieszyłem – wreszcie mam porządny pretekst do zwierzeń; i zabawy z okazji Dnia Dziecka.

Liebster Blog Award

Wyróżnienie to jest otrzymywane od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę. (?) Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Liebster Blog Award

Spam kasuję jak leci. Nigdy nie czułem tego typu łańcuszków, bo co się stanie, gdy odpowiem tylko na 10 z 11 pytań? W obliczu niektórych tego typu gier czuję się co najmniej niezręcznie. Mimo to, zaproszenia od Gosi z bloga Zakochana w Bieganiu postanowiłem nie lekceważyć, gdyż dla mojej małej strony internetowej może to być jedyna szansa, perspektywa i okno na świat. A tak na serio, lubię Gosię, której sensowne pytania i nominacja przypomniała mi o fakcie, że dawno dawno temu do Liebster Blog Award zaprosił mnie Szymon z bloga Premium Writing Paper. Wtedy wyzwania nie podjąłem i… do dziś bujam się z małym blogiem. Czas to zmienić. Zacznę więc od odpowiedzi na stare pytania.

1. Co popijasz/zagryzasz przy pisaniu? Kawa, herbata, piwo, whisky, cygaro? A możesz piszesz na sucho?

Absolutnie, świat bez używek byłby smutny, piję więc yerba mate, czyli ostrokrzew paragwajski importowany z Ameryki Płd. Jeśli nie wiecie, o jakim napoju mówię, to przypomnijcie sobie Cejrowskiego, który spopularyzował go w naszym kraju. Yerba mate po raz pierwszy posmakowałem na drugim roku studiów, specyficzny napar piję więc od dobrych 5 lat i jest to jedno z lepszych uzależnień w życiu, a przynajmniej zdrowszych. Właściwości w pigułce: daje długotrwałe uczucie mocy, czyli kopa, pobudza umysł (idealna podczas sesji), polepsza koncentrację i pamięć, wypłukuje z organizmu toksyny (przyspiesza metabolizm), zmniejsza ryzyko zachorowań na nowotwór (antyoksydant), jest źródłem wielu witamin. Yerba zawędrowała do Ameryki Południowej na statkach z Europy, a teraz zatacza koło historii i z powodzeniem wraca na Stary Ląd, by łagodzić podniebienia stale rosnącego grona siorbaczy. Polecam, także z jeszcze jednego powodu:

Kiedy piszę te słowa, właśnie popijam przez metalową rurkę napar z suszu o klasycznym, dość cierpkim smaku (może on stanowić jedną z przeszkód dla nowicjuszy, ale do przejścia), to myślę nad rytualizacją tej czynności i niewątpliwie – coś w tym jest. Samo zalewanie wodą o odpowiedniej temperaturze, dzielenie się – picie w kręgu znajomych z jednego matero, wyrzucanie mokrych liści na ziemię – to wszystko wywodzi się z indiańskich tradycji. Osobiście przywiązuje wagę do okoliczności picia yerby, próbując znaleźć sobie w ciągu dnia kwadrans spokoju, by nie robić tego w pośpiechu. Przede wszystkim zaś, już po pierwszym łyku czuję, jak rozchodzi się we mnie jakaś pierwotna energia. Nawet jeśli to placebo lub efekt marketingowy, polecam spróbować. Ale się rozpisałem! Łyk. Jest moc, odpowiadam dalej.

2. Ulubiona zabawa z dzieciństwa?

Osiedlowe „walki gangów”, jednak z największym sentymentem wspominam miesięczną budowę szałasu. Razem z przyjacielem jeździliśmy rowerami za miasto. Tam za lasem karczowaliśmy krzaki rosnące w rowie, przez który przepływała rzeczka, więc była i podłoga na balach, i zadaszenie z folii; na pobliskim drzewie punkt obserwacyjny, na który wchodziło się po drabince. To już nie wróci. Włócząc się po Sudetach z kompasem szukam ekscytacji, ale jedyny smak dzieciństwa przeminął bezpowrotnie.

3. Twój wymarzony samochód?

Absolutny klasyk – Dodge Challenger (z pierwsze generacji 1970-74). Majestatycznie warczące piękno.

4. Tak generalnie, to co u Ciebie?

Transcendentnie rzecz ujmując, w domniemanym porządku.

5. Kiedy i o czym będzie następny wpis?

W sumie zalegam z dziesiątkiem relacji z góry. Kończę spisywanie pierwszej zimowej wyrypy w Rudawy, podczas której chcieli mi zajumać plecak. Premiera wkrótce.

6. Wpis, z którego jesteś najbardziej dumny…

Ilekroć czytam post o fRUNcesco, robi mi się gorąco. Może właśnie jego udostępnienie pomoże mi zrealizować i ukończyć bieg, i pomóc Sznurkowi?

7. Jak wygląda Twój perfekcyjny weekend?

Nie podam recepty na perfekcyjny weekend, ale lubię, gdy rano wybiegam, świat budzi się do życia, ptaszki śpiewają, słoneczko grzeje, robię sobie 20 km. To taka moja biegowa msza, gdzie mam chwilę na modlitwę oraz refleksję nad swoim życiem. Wracam do domu (zimą oczywiście transmisja PŚ w skokach) i lektury jakiegoś przewodnika, najlepiej po Sudetach, wieczorkiem jakiś chłodny, piwny akcent. Ale wiadomo, że perfekcyjny weekend, to albo życiówka, albo górska wędrówka.

8. W trójkącie ABC kąt przy wierzchołku A jest dwa razy większy od kąta przy wierzchołku B. Boki AB i AC mają odpowiednio długości C i B. Ile wynosi długość trzeciego boku (siostra pisze maturę rozszerzoną z matmy, błagam, niech jej ktoś pomoże!).

Podaję hasło: okoń. Uważam, że z tróją na świadectwie maturalnym, mógłbym wprowadzić sporo zamieszania, więc zostańmy przy tematyce wędkarskiej.

9. Nie chcem, ale muszem – co robisz, kiedy blog zaczyna zarastać pajęczyną, bo brakuje Ci weny na wpisy?

Wtedy wyobrażam sobie, ile fajnych wspomnień z wypraw i festiwali bluesowych umknęło bezpowrotnie, bo nie zostały spisane. Wena wraca.

10. Najlepsza piosenka XXI wieku?

Blues to korzenie, reszta muzyki to owoce.

11. You talkin’ to me?

Pozwól, że odpowiem cytatem: – Clint Eastwood.

Liebster Blog Award

Szymon, wybacz zwłokę, ale myślę, że ciekawe pytania aż tak bardzo się nie zdezaktualizowały. Przejdę teraz do odpowiedzi na pytania Gosi:

1. Co Ci daje szczęście?

Szczęście to pojęcie bardzo ogólne, a jednocześnie objawia się w konkretach. Stan poczucia szczęścia odczuwam zarówno na koncercie SBB, jak i po spowiedzi. Szczęście to możliwość oglądania zachodu słońca w górach i rozmowa z drugim człowiekiem. Jest obecne na mecie biegu oraz gdy uświadamiam sobie dla kogo żyję. Szczęściem jest chwila spokoju i głowa pełna pomysłów. Szczęście jest, gdy mogę je realizować.

2. Co Cię popchnęło do wykonania Twojego pierwszego kroku biegowego?

To sztampowa historia jakich wiele. Pewnego pochmurnego dnia 2006 roku będąc w liceum dostałem pałę z matematyki, kolejną ma się rozumieć. Nadmiar negatywnych emocji ubrałem w trampki, ortalionowy dres, bawełnianą bluzę i naprawdę (naprawdę) obciachową czapkę. Potruchtałem do położonego niedaleko lasku, potocznie zwanego Kozim Borkiem. Padało, a ja miałem wrażenie, że ludzie się dziwnie patrzą. To musiała być chyba dostatecznie mocna motywacja i najprawdopodobniej pierwsze biegowe kroki. Pamiętam, że nie spodobało mi się i sport ten odstawiłem na kilka lat. Potem był epizod w Kaliszu. Z biegania po zarośniętej bieżni (już w New Balance), wracałem z bukietem robaków i bzu dla ówczesnej wybranki serca. Po 7 latach pasja wróciła ze zdwojoną siłą.

3. Co Cię motywuje do biegania lub innych uprawianych przez Ciebie dziedzin sportu?

Na początku były to kolorowe medale, oklaskiwanie ego i zaskakiwanie samego siebie. Dziś bieganie nie wystarcza. Szukałem powodu i znalazłem go w motywowaniu innych. Choćby dlatego powołałem w Ostrowie Wielkopolskim sekcję Night Runners. Dużą radość sprawiają mi sukcesy znajomych; to mnie naturalnie napędza. Poza tym, chciałbym kiedyś być na tyle silny fizycznie i gotowy mentalnie, by przebiec 100 km w górach, najlepiej w charytatywnym celu. To moje ultra-marzenie.

4. Tutaj zrób sobie przerwę.

Jeśli przerwa, to oczywiście na reklamę. Serdecznie polecam Wam stronę Gosi: www.zakochanawbieganiu.pl

5. Twoje ulubione miejsce, do którego powracasz:

Mekka biegaczy i łazików, raj dla geologów, kolonia artystyczna, siedziba Ducha Gór – Szklarska Poręba. Bywam tam kilka razy do roku. To baza wypadowa w góry, mój drugi dom.

6. Góry czy morze?

W życiu biega o to, by mieć pod górę. To co wartościowe, zawsze na szczytach.

7. Twoje ulubione motto życiowe:

Mam dwa. Pierwsze związane z muzyką, której słucham – Got My Mojo Workin’. To zawołanie do Opatrzności, losu; refren bluesowego standardu, pierwotnie jakby zaśpiew wykonywany przez czarnoskórych. Mojo to wdzięk człowieka. Taki wewnętrzny power. Mojo to również pozytywne nastawienie do czynności wykonywanej w danej chwili, które wynika z wewnętrznego stanu ducha i jest widoczne dla otoczenia. Dobrze jest mieć Mojo.

Drugie to fragment poezji Stachury – refren z piosenki Jak Starego Dobrego Małżeństwa. Jak będziesz miał kryzys na trasie, to zanuć w te słowa: Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz / Cudne manowce, cudne manowce, cudne manowce […]

8. Co byś zmienił w swoim życiu?

Więcej odwagi i przebojowości, mniej analizowania. Gdy obejrzę się za siebie, widzę, ile zmian zaszło na plus, dostrzegam efekty i rozwój. Postawię śmiałą tezę, że zmieniam się codziennie.

9. Za co lubisz swojego bloga?

Bloga zakładałem z intencją, by stanowił swego rodzaju pamiętnik. Lubię go za możliwość wspominania ciekawych chwil, a także za wolność wypowiedzi. Może być o przysłowiowej dupie M., ale jest mój. Takie wirtualne poletko pod uprawę myśli.

10. Jaki jest Twój ulubiony gatunek muzyczny?

Jak to mówi mój radiowy guru i mentor, Andrzej Jerzyk: Blues potęgą jest i basta. Zgadzam się w stu procentach z jeszcze jednym cytatem, tym razem bluesmana Willie Dixona: Blues to korzenie, reszta muzyki to owoce. Mój ukochany gatunek muzyczny to blues, ale z wielką namiętnością podróżuję poza przysłowiowe 12 taktów, docierając nawet do amerykańskiej sceny elektronicznej.

11. Jak znosisz porażki?

Jak zniesienie wiz do USA – z nadzieją. Kiedyś porażka oznaczała porażkę, obecnie umocniony wiarą odbieram je jako lekcje na przyszłości.

 ***

Uf, jakoś poszło. Dziękuję Gosia!

Pytam i nominuję…

To prawdopodobnie ostatni tego typu wpis, chyba że ktoś każe mi wylewać wiadro wody na głowę, albo robić selfie bez użycia rąk. Całkiem możliwe, że jeszcze nie dorosłem do rasowego blogowania. Zdecydowanie wolę pisać o górach i zdecydowanie rozmawiać na żywo, ale jeśli zaspokoiłem Twoją ciekawość, to bardzo mi miło. Niech tradycji stanie się zadość, czas na serię pytań ode mnie:

1. O czym myślisz, kiedy biegniesz? Jeśli nie biegasz, to w jaki sposób pobudzasz apetyt na życie?
2. Jakie jest Twoje największe dotychczasowe osiągnięcie? (wcale nie muszą to być zimowe Rysy)
3. Kawa czy herbata? Siekiera czy porcelana? Banalne? Tylko z pozoru. Powiedz mi, co pijesz, a powiem Ci kim jesteś.
4. Definicja miłości to…
5. 5 płyt na bezludną wyspę:
6. Dlaczego piszesz bloga? Przecież są ich tysiące…
7. Szczęśliwie się składa, że wygrałeś/aś 7 milionów. Jesteś gotowy/a na zmiany? Jak przyciągasz pozytywne myśli, jak pociągasz ludzi?
8. Bóg w moim życiu: element folkloru, sprawa prywatna, a może źródło siły i motywacji? Jest?
9. Kolor nieba z moich stron, czyli zachęć mnie do odwiedzenia Twojego miejsca zamieszkania/urodzenia.
10. Walizka czy plecak? Zaplanowane-kontrolowane czy ekstremalny spontan? 3 największe cele podróżnicze:
11. Blog – świat wokół mnie czy okno na świat dla innych?
12. Książka warta lektury to
13. BONUS – Jak wyzwalasz w sobie dziecko?

A teraz nominowane osoby i blogi:

1. Ania z bloga ASAP Life / Facebook

2. Asia z bloga Nieprzytomnie

3. o. Grzegorz z bloga Grzegorz Kramer SJ – blog / Facebook

4. Janek z bloga Operator-paramedyk / Facebook

5. Marcin z bloga Biec Dalej / Facebook

6. Kasia z bloga 8 i pół / Facebook

7. Łukasz z bloga Łukasz Supergan Blog / Facebook

8. Rafała z bloga I o to chodzi! / Facebook

Pełny miks. Każdego z Was znam połowicznie. Niektórych osobiście, większość wirtualnie, przez pryzmat tego, co o Was przeczytam. Czujcie się zaproszeni do zabawy. Odpowiedzi opublikujcie na swoim blogu, a potencjalne ofiary niech drżą. Mam nadzieję, że w Waszych odpowiedziach znajdę kolejną dużą dawkę motywacji. Miłej zabawy w Dniu Dziecka!

Share

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JanekMalgorzata Wrzesinskarafalmaciak.plKrasusRafał Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krasus
Gość

Rafał, z zasady odrzucam łańcuszki i inne tego typu zabawy, bo nie mam na nie czasu, ale fajne pytania postawiłeś, więc mały wyjątek.. 😉 1. O życiu! 1a. Planując bliższą i dalszą przyszłość, wyznaczając cele, snując marzenia. 2. Sportowo? 3 msc na mistrzostwach Polski w biegu na orientację na 50 km i 2:59 w maratonie. Pozasportowo? Mam kochającą żonę, zajebistych kumpli i fantastyczną pasję:) 3. Piwo. 4. Nie no, weź. Poczytaj Coelho 😛 5. Pearl Jam – Ten, Metallica – Metallica, Kult – MTV Unplugged, symfonie Mozarta i symfonie Beethovena 6. Bo mam coś ciekawego do powiedzenia. 7. Jestem gotowy,… Czytaj więcej »

Malgorzata Wrzesińska
Gość

Dziękuję Rafale za przyłączenie się do łańcuszka w tym szczególnym dniu 🙂 Z tą przerwą na reklamę miło mnie zaskoczyłeś a na Pałuki wpadaj – my z Krasusem z tych samych stron jesteśmy 🙂 U mnie we Wenecji doskonałe tereny do biegania 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

rafalmaciak.pl
Gość

Skoro już dwoje biegaczy rekomenduje Pałuki, to na pewno kiedyś wlecę w tamte strony. Zabawa w odpowiedzi dała mi wiele radości. Ciekawe, co wymyślą moje „ofiary”? 🙂

Malgorzata Wrzesinska
Gość

🙂

Janek
Gość

Dzięki za nominację! Moje odpowiedzi zamieściłem w najnowszym wpisie na blogu: http://www.operator-paramedyk.pl/2015/06/09/odpowiedz/ .